sobota, 22 grudnia 2012

Hospital

Siema, jakby to ująć, jestem w szpitalu, tak, akurat przed świętami, które strasznie uwielbiam. No, ale co zrobić. W poniedziałek rano najprawdopodobniej stąd uciekam, dostaję wypis i tyle co  mnie tutaj widzieli w starym roku. Dziękuję tylko osobom, które cały czas mnie wspierają. Nie dają popaść w jakąś deprechę i załamkę. Dziękuję, kocham was:* Ogólnie wczoraj miał być ten KONIEC ŚWIATA. Oczywiście mnie to nie ruszało, bo wiedziałam  że to czysta ściema, ale niektórzy ostro się bali :D Okej i tak teraz nic sensownego nie napiszę, cieszę się jedynie, że mam tu internet, który choć trochę zabija mi tu czas. Teraz zapewne dalej będę napieprzać w Mario i czekać na Karolinę :) Na razie, trzymajcie się kochani. Do usłyszenia w świętaaa <3

Zostawiam was z Pezetem.

+ Bianki i moje szpitalne rarytasy <3


4 komentarze:

  1. ja miałam tak w tamtym roku więc wiem jak to jest . Wracaj do zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka :) Dobrze, że masz internet, zawsze czas szybciej leci :)

    OdpowiedzUsuń